Piotr

Jestem jedną z osób chorych na nowotwory znane jako mięsaki tkanek miękkich i kości, a leczonych w Centrum Onkologii. Urodziłem się 1 maja 1987 r. w Warszawie. O mojej chorobie dowiedziałem się na początku października 2006 roku - MIĘSAK ZŁOŚLIWY KOŚCI. Było to dla mnie jedno z najdramatyczniejszych przeżyć w moim dotychczasowym życiu. Nie wiedziałem co mam zrobić, tym bardziej, że wcześniej miałem za sobą bardzo złe doświadczenia życiowe (NARKOTYKI; DEPRESJA; TRUDNE DZIECIŃSTWO - DDA). Było naprawdę ciężko. Nigdy nie tłumiłem swoich emocji, zawsze starałem się je w pełni wyrażać, nawet te negatywne. Prognozy nie były zbyt pozytywne – AMPUTACJA LEWEJ KOŃCZYNY NA POZIOMIE UDA. DZIEWIĘĆ KURSÓW AGRESYWNEJ CHEMIOTERAPII (ADRIAMICYNA; CISPLATYNA). Rozmawiałem z pacjentami, którzy bardzo mnie wspierali EMOCJONALNIE I DUCHOWO. Postanowiłem w pełni zaufać BOGU i dać się MU prowadzić... NABRAŁEM DUŻO WIARY. NAWRÓCIŁEM SIĘ.
Efekty były zdumiewające- po 3 kursach chemioterapii operacja oszczędzająca ( wycięto kość strzałkową na której znajdował się guz). Czas szybko leciał od jednego kursu do następnego. Leczenie zakończyło się bardzo pozytywnie bez komplikacji, przerzutów po 7 kursach chemioterapii. Może zabrzmi to zdumiewająco i paradoksalnie, ale dziś wiem, że ta choroba była mi potrzebna - TAK CZUJĘ. Zacząłem doceniać najprostsze rzeczy. Mój system wartości zmienił się nie do poznania. Na pierwszym miejscu ZAWSZE STAWIAM PANA BOGA. Myślę, że jestem doskonałym przykładem na to, że nawet w tak ciężkiej i dramatycznej sytuacji życiowej, w jakiej się znajdowałem DA SIĘ POKONAĆ TAK CIĘŻKĄ CHOROBĘ. Dziś nie jestem aniołkiem i borykam się jeszcze z wieloma problemami, ale wiem, że jest ze mną PAN BÓG, który zawsze mi pomoże - wystarczy Mu w pełni zaufać. Chciałbym podziękować wszystkim lekarzom i pielęgniarkom i całemu personelowi również pacjentom z CENTRUM ONGOLOGII w Warszawie za wspaniałą opiekę, pomoc i wsparcie w tych najcięższych chwilach. Szczególne podziękowania należą się dr. Świtajowi, który był moim lekarzem prowadzącym i pod którego opieką jestem do dziś. Jest to wspaniały lekarz, a przede wszystkim CZŁOWIEK któremu bardzo wiele zawdzięczam. WIEM, ŻE NIE MA WE MNIE ANI JEDNEJ KOMÓRKI NOWOTWOROWEJ – CZUJĘ TO, WSZYSTKIE DOTYCHCZASOWE KONTROLE PRZECHODZĘ POZYTYWNIE.

CIEKAWOSTKI:

16 październik - mój chrzest ,

16 październik – data, w której wybrano Karola Wojtyłę na Ojca Świętego.

16 październik – data przyjęcia mnie do Kliniki NOWOTWORÓW TKANEK MIĘKKICH I KOŚCI,

18 MAJA – data urodzin JANA PAWŁA II,

18 MAJA – data mojej pierwszej kontroli po zakończonym leczeniu.

WYSŁAŁEM LIST DO WATYKANU NA DOWÓD ŚWIĘTOŚCI OJCA ŚWIĘTEGO JANA PAWŁA II. WIARA CZYNI CUDA. :)